Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD -in search of the lost chord.

wtorek, 10 stycznia 2012

Maxell AE-341 super record cleaner


   Taka zabawka w sumie. Nie wiem z którego roku pochodzi ten wynalazek, ale działa bez zarzutu! Kupiłem go na pewnym bardzo popularnym serwisie aukcyjnym za stówkę w stanie niemalże doskonałym, wraz z oryginalnym pudełkiem i instrukcją. Sprzęt wymagał tylko rozkręcenia, czyszczenia i regulacji. Teraz zasuwa, aż miło, co zresztą widać na załączonym filmiku MOJEGO AUTORSTWA. Tak, udało mi się! Pierwszy raz w życiu wstawiłem filmik na youtube. Zajęło mi to dwa dni... Mam nadzieję, że wyjątkowy profesjonalizm i niepowtarzalne ujęcia zrobią na Was niezapomniane, piorunujące wrażenie.
   A sama maszynka działa całkiem nieźle. Nie usunie co prawda najdrobniejszego pyłu, który zbierze dobra szczoteczka, ale do czyszczenia tuż przed odtworzeniem płyty nadaje się bardzo dobrze. A sam widok tej kręcącej się elektrycznej zabawki wokół płyty jest niezapomniany!
   Poza tym, chciałbym poinformować Was, Drodzy Czytelnicy, że powstał kanał na YouTube w którym będą dodawane wszelkie filmiki i  teledyski, które zostały wykorzystane w publikacjach Waszego ulubionego bloga! Aby tam trafić, wystarczy kliknąć TUTAJ.

niedziela, 8 stycznia 2012

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy XX -Gramy z pompą!


   Serce rośnie, gdy się widzi w akcji takich ludzi jak Jurek Owsiak! A najbardziej jest człowiek dumny w siebie, z całej tej akcji, z tego, że dał kilka złoty do magicznego kartonika oblepionego emblematami WOŚP, gdy po urodzeniu swojego własnego dzieciątka widzi te wszystkie urządzenia kupione dzięki tej akcji. Gdy widzi efekty, gdy patrzy, jak jego pociecha ma badany słuch tuż po urodzeniu tylko i wyłącznie dzięki Jurkowi. 
   Pamiętajcie, nie musicie dać dużo, dajcie chociaż złotówkę, zróbcie sobie spacer na miejsce, gdzie będzie SIĘ DZIAŁO, pokażcie, że potraficie się unieść ponad polityczne waśnie, miałkie kłótnie o cokolwiek. W ten jeden dzień podajmy sobie dłonie i razem wspomóżmy... tak naprawdę sami siebie.
   Co się będzie działo w Szczecinie, dowiecie się tutaj.

sobota, 7 stycznia 2012

Klaus Schulze -Dziękuję Poland

Klaus Schulze

   Ech, no nie jest to najlepsza płyta w dorobku Pana Schulze... A mówiąc wprost -to jedna z tych gorszych. Dwupłytowy album wydany po koncertach w Polsce w 1983 roku wypada słabiutko chociażby w porównaniu z koncertówką Tangerine Dream, powstałą w tym samym roku. A Klaus w tekście w środku płyty napisał: "Nasi słuchacze byli porwani muzyką i ten entuzjazm naładował do takiego stopnia Rainera Blossa i mnie, że zagraliśmy w Polsce jedne z najlepszych koncertów". Rany, skoro te były najlepsze, to jak brzmiały te gorsze???
   "Dziękuję Poland" składa się z dwóch płyt na których są w sumie cztery kompozycje. Po jednej na stronę analoga. Każdy utwór to zapis z koncertu w innym mieście. Tak więc "Katowice" i "Warszawa" są kompletnym nieporozumieniem i brzmią fatalnie. Muzyka jest sztuczna, nienaturalna.
   -Hej, w końcu to muzyka elektroniczna, więc nic dziwnego, że sztuczna!! -uniesie się ktoś. No tak, ale Schulze potrafi zaczarować miękkim, medytacyjnie melodyjnym dźwiękiem, a tutaj tego nie ma. Muzyka trąci myszką, brak jej tego pierwiastka ponadczasowości. Po prostu brzydko się zestarzała. To jedna z niewielu pozycji w dyskografii Mistrza, której po prostu nie lubię słuchać.

środa, 4 stycznia 2012

Porcupine Tree -Up the Downstair

Porcupine Tree -Up the Downstair

   Porcupine Tree poznałem dzięki Iro. To na jednej z kaset z jego paczki (o tej paczuszce pisałem tutaj) jest nagrany "Lightbulb Sun". I gdy słuchałem jej po raz pierwszy, zaskoczyła mnie myśl: "hej, a dlaczego ja tego nigdy wcześniej nie słyszałem??" No właśnie, dlaczego? Pora nadrobić zaległości! Okazja nadarzyła się przy świątecznych wyprzedażach we wiadomym sklepie ;-) "Up the Downstair" za 22 zeta? Biorę! I na dodatek jest to wersja dwupłytowa, na drugim CD jest ich następny mini-album "Staircase Infinities".
   Jaka jest ta muzyka? Cudowna! Progresywnie przestrzenna, z malowanym pełną paletą dźwięków światem, którego zwiedzenie to sama radość i przyjemność. Nie potrafię napisać tu nic o konkretnych utworach, bo zaczynając słuchać "Up the Downstair" trzeba mieć zarezerwowane te niecałe 50 minut na przesłuchanie jej do ostatnich akordów. Wszystkie kompozycje składają się w jedną spójną całość, której poszatkowanie na kawałki obedrze tylko muzykę z jej magicznej aury. Tak więc skupić się, włączyć płytę i pozwolić się porwać, obezwładnić oceanowi muzyki stworzonej przez Stevena Wilsona i kolegów.

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Arka Noego -Pan Krakers!

Arka Noego

   No, tak jak postanowiłem, tak też zrobiłem. Arka Noego to ostatnia płyta kupiona w 2011 roku :-) Słuchamy jej sobie wszyscy od kilku dni. Syn bierze swoją zabawkową paletkę do badmintona i gra na niej jak na gitarze. Nawet całkiem nieźle, jak na dwulatka, hehe. Raz nawet po zakończeniu popisu zamachnął się i jak nie pierdzielnie nią o podłogę! Rośnie rasowy rockers, nie ma co...
   Po przesłuchaniu płyty jedna myśl łaziła mi po głowie: "wszystko na jedno kopyto." Ale jak to odbierać? Czy można pisać po prostu o stylu Arki Noego, w którym został nagrany ten materiał, czy o braku pomysłu na inne aranżacje? No, dzieciaki śpiewają w sumie na każdej płycie tak samo i w tym tkwi ich moc i radość w tworzeniu muzyki. Można to lubić, albo nie. Ja lubię :-)
   Jest też inny problem, na który zwrócili mi uwagę Yerzu i Two Bored Men. Jurek napisał "w niektórych utworach razi mnie dziecięcy wokal (np. Spytaj Milicjanta- Dezertera) i to, że utwory zatraciły przez to swoje przesłanie", a Two Bored Men stwierdził (a może stwierdzili?), że "Przez ten dziecięcy wokal poważne i fajne utwory stają się jakby karykaturalne". W sumie racja. Czy Arka ma pojęcie o czym śpiewa w "Spytaj Milicjanta"? Czy w ogóle wiedzą co to jest milicja i jaką rolę odegrała w swoim czasie? Dla mnie osobiście najbardziej jest to odczuwalne w kawałku Brygady Kryzys "Centrala". Brak tej gęstej, ciemnej atmosfery oryginału. Tutaj dziecięcy wokal jest nie na miejscu.
   Ale przecież jest tu kilka naprawdę świetnych piosenek! Prezentowany wcześniej "Gaz Na Ulicach", "Runął Już Ostatni Mur", o dziwo dobrze też wyszedł "Niezwyciężony" Armii. "Super Para", "Horror", "Lokomotywa z Ogłoszenia" i "Super Para" też są super. W sumie jest tu więcej dobrych i bardzo dobrych numerów, niż tych, nad którymi można by się zastanowić, czy aby na pewno nadają się na repertuar dla tej przemiłej zgrai dzieciaków. 
   Poza tym płyta trwa tylko 38 minut -to stanowczo za krótko! Ja protestuję!!!