Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD -in search of the lost chord.

środa, 12 października 2011

Maurice Ravel -Bolero & Piotr Czajkowski -Uwertura Rok 1812

Ravel, Czajkowski

   Bolero Ravela znają chyba wszyscy. Ten jednostajny, majestatycznie narastający utwór zaczyna się cicho i nic nie zapowiada potęgi jego zakończenia. Aż dziwne, że Bolero jest wzorowane na hiszpańskim tańcu ludowym o takiej samej nazwie. Uch, mocna rzecz, naprawdę :-) A początki były bardzo trudne, publika nie lubiła tego dzieła, jego wykonania kończyły się gwizdami i tupaniem. Cholera wie, czemu... W dzisiejszych czasach to chyba najbardziej rozpoznawalny utwór Ravela.
   Z rozpoznawalnością jest podobnie z uwerturą Czajkowskiego, która znajduje się na drugiej stronie płyty. Nie macie czasem wrażenia, słuchając czegoś na przykład w radio, że znacie to od bardzo dawna, ale za skarby świata nie wiecie kto jest kompozytorem, że o tytule nie wspomnę? No to chyba właśnie "Rok 1812" jest jednym z takich dzieł. Gdy pierwszy raz kładłem płytę na gramofonie, to nie sądziłem, że za kilka minut pomyślę: "Hej, znam ten kawałek!". I wiecie co? Wy też na pewno znacie!

poniedziałek, 10 października 2011

The Police -Synchronicity

The Police

   Ostatnia studyjna płyta Policjantów jest kawałkiem naprawdę świetnego, rockowego grania. Aż dziwne, że zespół się rozpadł, co? Ja wiem, że cały czas się kłócili, ale dlaczego zarzynać kurę znoszącą złote jajka? Chłopaki z Myslowitz też się nie lubią już jak dawniej, a mimo to wciąż nagrywają! A może jednak lepiej zejść ze sceny niepokonanym? W każdym razie "Synchronicity" zaczyna się szybkim utworem tytułowym (a raczej jego pierwszą częścią) i ta dynamika nie opuszcza nas już praktyczne do końca płyty.
   Oczywiście najbardziej znany jest "Every breath you take", ale nie warto ograniczać się tylko do tego utworu. Osobiście bardziej lubię "Mother", "Miss Gradenko" i "King of pain". 
   Na moim egzemplarzu w spisie utworów na płycie jest błąd. Zamiast "Every breath you take" jest "Everu" -lubię sobie pomyśleć, że mam jakiś niezwykle rzadki (wręcz jedyny taki!) egzemplarz ;-)

piątek, 7 października 2011

Moja Stodoła prezentuje:
Polskie Blogi Muzyczne

Polskie Blogi Muzyczne

   Uwaga! Bardzo fajna inicjatywa twórcy bloga Moja Stodoła! Otóż na Facebooku został utworzony Fanpage pod tytułem Polskie Blogi Muzyczne, który ma skupiać wokół siebie blogi traktujące o szeroko pojętej muzyce. Aby się tam rozejrzeć, wystarczy kilknąć w obrazek. Jeżeli chcecie, aby wasz blog również się tam znalazł, wejdźcie tutaj i dajcie znać Kierownikowi :-)
   Jak pisze sam pomysłodawca:

Z przyjemnością i dumą informuję, że uruchomiliśmy (my - czyli ja i Moja Stodoła) oficjalny fanpage Polskich Blogów Muzycznych.
Znajdziecie tam informacje o nowych wpisach na najciekawszych polskich blogach poświęconych muzyce (różnej muzyce, bo rozrzut tematyczny jest olbrzymi).
 

czwartek, 6 października 2011

Steve Jobs nie żyje

Steve Jobs

   Nie mam iPoda. Nie mam iPada. Nie mam iCzegokolwiek. Więc dlaczego piszę o śmierci człowieka, który w sumie chyba z muzyką ma niewiele wspólnego? Czy na pewno niewiele? Jego odtwarzacze robią furorę na całym świecie, a iTunes to jeden z największych sklepów z muzyką. Niedawno co niektórzy świętowali otwarcie polskiego oddziału.  Jednak czy to dobrze? Pliki tam sprzedawane są nie najlepszej jakości, niemal każde mp3 nielegalnie zassane z sieci ma lepsze parametry. Do tego ceny. Zakup całego albumu jest porównywalny z zakupem normalnego CD (którego potem możemy sobie sami zripować do dowolnego formatu).
   Więc dlaczego wizja Steve'a tak szybko opanowała niemal cały świat? Nie wiem. I chyba w tym tkwił geniusz tego człowieka. On wiedział. I dlatego dziś wypada oddać cześć wizjonerowi, który zmienił świat. Na lepsze, czy gorsze -to sprawa dyskusyjna i w tym momencie drugorzędna.

wtorek, 4 października 2011

Akai GXC-710D

Akai GXC-710D

   Niedzielna wycieczka na giełdę skończyła się przytarganiem do domu kolejnego klamota. Magnetofon Akai -ciężki jak cholera, wymagał przetarcia ściereczką i wyszorowania przedniego, aluminiowego panelu. Wszystkie żaróweczki świecą, w ciemności wygląda zabójczo z podświetlonymi wskaźnikami i kasetą. Gra trochę dziwnie, gdy porównałem go do swojej Yamahy KX-580 to przez kolumny był o wiele gorszy, ale po 20-30 minutach zagrał już zupełnie inaczej! Gdy przełączyłem się na słuchawki, to już nie byłem taki pewien, który lepszy. Na pewno mniej szumi na biegu jałowym.
   A oto środek:
 
Akai GXC-710D

   Jak widzicie, budowę ma jak Pancernik Yamato;-) No i teraz mam zagwozdkę. Którego sobie zostawić?