Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD -in search of the lost chord.

czwartek, 7 lipca 2011

Tangerine Dream -Ricochet

Tangerine Dream





   Tak, już wiecie, że to mój ulubiony zespół. 
   Płyta jest zapisem koncertów z roku 1975 które odbyły się we Francji i Wielkiej Brytanii i jest materiałem z najlepszych czasów Tangerine Dream, gdy w składzie byli Edgar Froese, Chris Franke i Peter Baumann.
   Ciekawe jest to, że zespół w tamtych latach nie grał materiału ze swoich wcześniejszych płyt, tylko przygotowywał nowy materiał na trasę. Dzięki temu ich albumy koncertowe są jedyne w swoim rodzaju. Nie ma na nich "przebojów" i z rzadka trafią się odgłosy publiczności (która grzecznie siedziała na miejscach i podziwiała show).
   A muzyka tak napełnia energią, że aż czuję, jak unoszę się na fotelu. W sumie to tylko dwa utwory, ale każdy z nich zawiera w sobie tyle tematów i improwizacji, że starczyłoby zapewne na jeszcze trzy takie płyty.
   Zamykam oczy i unoszę się w swojej wizji tajemniczo elektronicznego świata tak misternie utkanego przez magików z Mandarynowego Snu. Proszę mi teraz nie przeszkadzać.

poniedziałek, 4 lipca 2011

Yamaha CDX-630E

Yamaha CDX-630E





   To drugi mój cedek. W nim pojechałem znacznie dalej, jeśli chodzi o modyfikacje. Wymieniłem ponad 40 kondensatorów, dołożyłem złącze IEC z filtrem napięcia, wymieniłem gniazda RCA, przedwzmacniacz wstawiony został BurrBrowna, wywalone tranzystory mutujące, wytłumiona obudowa i wstawiony został precyzyjny zegar taktujący. W sumie to jeszcze nie koniec...
   Planuję wstawić tu lampy zamiast op-ampa zgodnie z ideą lampizatora. Na razie zbieram części. Poza tym mam z tym odtwarzaczem jeden problem -czasem po włożeniu płyty do szuflady klamot jej nie rozpoznaje i wywala szufladę na zewnątrz. Czasem też tak się dzieje nawet, gdy nie wkładam płyty. Wyłączniki krańcowe przeczyszczone, luty poprawione, kurcze, już sam nie wiem co się dzieje!
   Macie jakieś pomysły, co to może być?

niedziela, 3 lipca 2011

Prodigy -The fat of the land

Prodigy






   Uoooooaaaa... Prodigy nie zawodzi, o nie! To jest muzyka, która nieźle wali po głowie! Z uwagi na fakt iż na co dzień jeżdżę automobilem zasilanym silnikiem napędzanym olejem napędowym, to moim ulubionym kawałkiem jest oczywiście "Diesel power" ;-)
  A tą płytę poznałem od rewelacyjnego "Firestarter" lata temu. Nawet miałem gdzieś cedeka z singlem, był tam umieszczony też świetny teledysk. Ale jeśli już mówimy o teledyskach, to nic nie przebije dosadnego video-clipu do "Smack my bitch up". Do obejrzenia w wersji nieocenzurowanej tutaj:

sobota, 2 lipca 2011

Ziyo

Ziyo

   Pierwszy, debiutancki materiał Ziyo. Dostany od koleżanki Ziba. Przypomina stare czasy, heh... Idziemy wytrwale -to mój absolutnie ulubiony kawałek tego zespołu. Jest tu więcej świetnych numerów i słuchając tej kasety zastanawiam się dlaczego ta kapela nigdy nie wybiła się do tak zwanego mainstreamu? Po takim debiucie?
   Co prawda zespół istnieje do dziś, ale tak naprawdę to chyba niewiele osób o tym wie. Sam się o tym dowiedziałem przed chwilą -wpisałem Ziyo do Gogla i mi wyskoczyła ich oficjalna, aktualna strona! No proszę...
   Kaseta zrobiła mi psikusa. Pierwsza strona, dwa świetne kawałki (Nr 1 i Poza tym miejscem), a potem jakieś cudowności. Miks wszystkiego! Fragmenty audycji Trójki sprzed lat, jakieś urywki utworów (rozpoznałem jedynie Kobong). Posłuchałem przez chwilę i przełożyłem kasetę na drugą stronę, nie zapominając o jej przewinięciu do początku. A tam...
Idziemy wytrwale spokojni o świat
Idziemy wytrwale idziemy od lat 
spokojni o przyszłość spokojni o cel
Idziemy wytrwale dzień za dniem

I już nic więcej dziś mi nie potrzeba.

piątek, 1 lipca 2011

Pioneer PD-S503

Pioneer PD-S503

   Oto mój Pionek. A raczej to, co zostało z oryginalnego Pionka :-) Jak widać, jest teraz w środku troszkę więcej różnych rzeczy i miejsca troszkę mniej.
   Wytłumiona obudowa, wymienione gniazda RCA na pozłacane, wstawione gniazdo IEC, wstawiony filtr napięcia, osobne zasianie części analogowej, poprawione zasilanie DAC-a, dociążony i wytłumiony sam napęd, wymieniony op-amp na Burr Brown i kondensatory wyjściowe. Zostały wywalone tranzystory mutujące. Aha, zamontowałem mu też wyjście cyfrowe SPDIF, może pracować jako sam transport.
   Trzeba przyznać, że modyfikacje przyniosły efekt, dźwięk przestał być mułowaty i przytłumiony, stał się bardziej przejrzysty, a bas głębszy.
   A poza tym, to fajna zabawa, tak sobie podłubać w klamotach!