Pokaż przykład MUSIC ON THE HEAD: Philips -in search of the lost chord.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Philips. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Philips. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 sierpnia 2011

Philips CD 670

Philips CD 670

   Tak, to ten drugi z polowania na giełdzie. Tak, nie działa. No może nie do końca. Czyta płyty, elegancko działa na wyjściu SPDIF, ale na wyjściu analogowym... też  gra, tylko buczy.  I to porządnie! Na razie podłączyłem go do swojego DAC-a i porównuję transporty. Yamaszka kontra Philips. "Bez sensu! Przecież sygnał cyfrowy jest taki sam z każdego źródła! W końcu to tylko zera i jedynki!" -ktoś mógłby się oburzyć.
   Hmmm... Też tak myślałem, ale uwierzcie mi, jest różnica. Minimalna, ale jest. Dźwięk z Yamaszki był jakiś taki bardziej czysty, taki aż ostry, docierający głębiej, żywszy. A Philips był jakby przygaszony, stłumiony. Tak przynajmniej mi się wydaje. 
   Teraz czas na sprawdzenie, co tam tak buczy!

wtorek, 23 sierpnia 2011

Philips CD 473

Philips CD 473

   Oto wynik niedzielnego polowania na giełdzie. A raczej fotka z reanimacji. Philips CD 473 kupiony za 5 zika w stanie nieznanym. Dlaczego go wziąłem? Bo akurat tam był! Dostałem go razem z Philipsem CD 630 za dychę -więc wychodzi po pięć zeta za sztukę. 
   W domu okazało się, że sprzęt nie czyta płyt. W środku napęd CDM 4/19 (na zdjęciu w trakcie czyszczenia) oraz DAC TDA1541A. Teraz właśnie siedzę w słuchawkach i słucham sobie muzyki z tego klamota. Gra, bo gra, ale jakiegoś szału totalnego nie ma...
   Oho! A co to? Przestał działać! Ech, koniec pisania, wracam do dłubania :-)