Zaszalałem, a co! Czterdzieści płyt z muzyką Ludwika van Beethovena. Kupione przedwczoraj na Allegro za niecałe 60 zika. Nówka w folii :-) Ciekawe, kiedy ja to wszystko przesłucham... No i kiedy następnego posta zamieszczę!
Przedwczoraj, jak na dobrego obywatela Unii Europejskiej przystało, posłuchałem sobie 9 Symfonii. Ale nie na baczność, hehe. Teraz pojadę już po kolei, ale pewnie jakąś przerwę na inną muzykę sobie zrobię. Nie wierzę, żebym wytrzymał aż taką dawkę Beethovena na raz. Nie jestem żadnym znawcą, ani fanatykiem muzyki poważnej, ale od czasu do czasu warto się odchamić i troszkę tej ogłady i bardziej wysublimowanej wrażliwości załapać, prawda?
Przedwczoraj, jak na dobrego obywatela Unii Europejskiej przystało, posłuchałem sobie 9 Symfonii. Ale nie na baczność, hehe. Teraz pojadę już po kolei, ale pewnie jakąś przerwę na inną muzykę sobie zrobię. Nie wierzę, żebym wytrzymał aż taką dawkę Beethovena na raz. Nie jestem żadnym znawcą, ani fanatykiem muzyki poważnej, ale od czasu do czasu warto się odchamić i troszkę tej ogłady i bardziej wysublimowanej wrażliwości załapać, prawda?
