Taką dziś miałem ochotę na polskiego rocka. Włączyłem sobie starą kapelę Pawła Kukiza. I wiecie co? W sumie z całego tego albumu najbardziej lubię "Naszą ścianę" -utwór według mnie ponadczasowy, wspaniały. Uwielbiam jego początek z tym odgłosem uruchomionego silnika, pulsujący rytm perkusji i głos Kukiza: "Naciskam ręką ruchomą ścianę lecz ona wciąż trwa, jeszcze pogładzę ją palcami i odchodzę. Nie przyjdę tu sam.". I nagła zmiana, werbel i wciąż ten pulsacyjny rytm. Tak. Wciąż robi wrażenie.
Mam reedycję płyty na której stoi dumny napis: "24 bitowy cyfrowy remastering". Albo gówno prawda, albo remastering został parszywie zrobiony. W każdym razie cedek brzmi chropowato, niewyraźnie, wręcz dziadowsko. Muszę gdzieś dorwać vinyl, może tam będzie lepiej...
